![]() |
|
![]() |
Unuś w ciąży przybrała 250 g. Z małej indywidualistki wyrosła na bardzo stateczna, mądra mamunia - naturalnie duma nas rozpiera :D
Tatko naszych robaczków to arlekin angora z niemieckiej hodowli Cherry Ferrets.
7-dmego marca o godzinie 21:31 na świecie przywitaliśmy najciemniejszego noworodka w naszej karierze ;) To 11 g( czyli dokładnie tyle co jego mama gdy się urodziła)brzdąc, nazwany przez właścicielki jego taty ( zwane dalej babciami) Zeus król Olimpu ;). |
![]() |
|
![]() |
Ledwo co go Unuś zdążyła wymyć, a tu o 21:45 spod ogonka dosłownie wypada Zairysa ( imię dostała na cześć swojej babci, naszej ukochanej Irysi - protoplastki małych Muszolątek ;)).
dokładnie tyle ile jej tata podczas narodzin;) ), że nie przysporzyła tym naszej Unce trudności. |
Unka nad wyraz dobrze zniosła poród , parę minut po akcji wgramoliła się nam na kolana jak by w ogóle ten poród się nie odbył.
Bardzo baliśmy się o mleko, okazało się że niepotrzebnie, bo Unuś miała mleka aż nadto.
Ten miot oczywiście różni się od innych:
To pierwszy gdzie nie musimy interweniować/gdzie życie klusiątek nie jest zagrożone.
Una była doskonałą mamą ( sami jesteśmy bardzo miło zaskoczeni, bo nie zachowuje się ona jak pierworódka), a kluchy rosną jak na drożdżach :D;
To zdecydowanie największe rozdarciuchy z jakimi mieliśmy do czynienie.
Wystarczyło, że MojaMoja wyszła na chwilkę do kuwety, a te małe robaczki darły się w niebogłosy. Biedna nawet jak je to nie wychodzi z legowiska.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
W chwili narodzin, wiedzieliśmy, że Zeusik będzie ciemnym tchórzykiem.
W 3 poprzednich miotach maluszki rodziły się białe, on natomiast urodził się siwy.
Powoli pojawia mu się maska :D i chyba zostaną tipsiorki na przednich łapkach
Za to ZaIrysa jest dla nas niczym jajko niespodzianka:
ma maskę tylko przy nosku; łapki tchórzyczki; skarpetki i śliniak naciąganej arlekinki;
ale dwie białe kropeczki z tyłu głowy wyglądające jak oczka, albo rude boczki - takie cuda u nas zdarzyły się pierwszy raz ;)
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
W naszym domu wielkie wydarzenie. Maluszki Z już słyszą i widzą :D
Pierwsza oczka zaczęła otwierać Zairyś, na Zeuska czekaliśmy jeszcze 2 dni, ale w końcu nasz mały kawaler też się zdecydował.
Zeus i Zairyś biegają po domu jak szalone, wcześniej były niepewne - teraz już nie ma tych bojaźliwych klusek. Mamy dwie malutkie wyrostki, które terroryzują cały dom ;P
Didi ucieka z Torontem na okno, bo tylko tam te szkraby ich nie dosięgną ;)
![]() |
![]() |
![]() |
To był tydzień :D
Mamy po nim umalowane ciuchy, meble i ściany bo Wethmint był tak niedobry, że trzeba było się go jak najszybciej z mordki pozbyć ;)
W odwiedziny przyjechali nasi przyszli rodzice, ile było achów i ochów, ile przytulania, całowania i zachwytów :) '
Maluchy zostały już do końca rozpuszczone :D
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
I po zabawie, maluchy pojechały do nowych domków ;(
teraz nasz wydaje się taki pusty - niby tylko 2 bączki, ale robiły za całe ogromne stado