|
|
|
||
+ |
Rezerwacje:
1) Juki - Karina z Katowic
2) Joshi - Michał z Warszawy
3) Józia - Sylwia z Pruszkowa
4) Juna - Maciek z rodziną Bielsko
5) Juka - Maciek z rodziną Bielsko
6) Jojo - Agata z Katowic
7) Jango - Ania z Warszawy
8) Jakson - Beata z Katowic
9) Jiraiya - Gosia z Warszawy
10) Jeff - Gosia z Warszawy
Termin porodu: 10.04.2021
liczebność miotu: 13/10
Odbiór maluchów: 05.06.2021
Harmosia rodziła 10.04.2021 w 40 dniu ciąży.
Poród zaczął się w okolicy 5-tej rano, a ostatnia dziewczynka urodziła się przed 21-szą.
Do 13stej urodziło się 9 maluszków i byłam przekonana, że to już koniec.
Wiedzieliśmy, że miot będzie liczny - bo w ubiegła sobotę byłam na USG z Harmonii,
ale nie spodziewałam się że aż tak liczny - śmiałam się w domu, że dobije do 11stki
jak rocznica smoleńska ;)
9-ty maluszek urodził się w okolicy godziny 9-tej, więc o 13stej spokojnie pojechałam zawieźć córkę do teściowej
Niestety po powrocie znalazłam 2 martwe maluszki po za "gniazdem" :(
Po masażu Harmonijka urodziła jeszcze 2 kolejne.
Maluszki bardzo drobne 6-8g, jeden samczyk prawdziwy mikrusek ważył 5,79 g.
Największy samczyk z mioty, przy porodzie stracił końcówkę ogonka i jeden opuszek u stópki (zdjęcia w galerii)
Niestety w poniedziałek 12-stego w okolicy godziny 18-stej, trafiłyśmy z Harmosią do weterynarza.
Harmonii w stanie ogólnym kiepskim, z gorączką 41,5 st C i niezbornością ;(
Macica Harmonii nie oczyściła się podczas porodu i resztki, które w niej zalegały wywołały stan zapalny.
Harmosia dostała silne leki, a maluszki przeszły na 5 dni na odchów ręczny (dlatego, że mleko ich mamy było zainfekowane)
Straciliśmy jedną samiczkę, która wypadła z gniazda (w nieszczęsny poniedziałek), bo nasza Harmonijka tak kiepsko się czuła i że nie miała siły jej wciągnąć z powrotem :(
Na szczęście Harmonijka dobrze zareagowała na leki, macicy się oczyszcza i kastracji nie była konieczna.
Nasz mały "fajter" dzielnie rośnie, każdego dnia mamy cenne gramy na plusie ;)
Link do galerii miotu KLIK